(1916 - 2026) - 110 lat Szkoły Podstawowej im. Wincentego Witosa w Motyczu

Wyjazd klasy 8 do Lublina w ramach realizacji projektu- „Mateczki, łączniczki, więźniarki”

12/11/2024 Mariusz Tomczyk Comments Off

Dnia 8 listopada 2024 roku klasa 8 miała niezwykłą okazję uczestniczyć w wycieczce do Muzeum na Majdanku, miejsca o ogromnym znaczeniu historycznym i edukacyjnym. Nasza wizyta miała na celu poszerzenie wiedzy na temat historii II wojny światowej oraz Holocaustu, a także postaw ludzkich w czasie wojny.Podczas zwiedzania uczniowie poznali mroczne losy więźniów obozu oraz historię tego miejsca, które dziś pełni funkcję muzeum i pomnika pamięci. Pani przewodnik wzbogaciła naszą wiedzę o liczne fakty z życia obozowego, które skłoniły wszystkich do głębszej refleksji. Odwiedziliśmy autentyczne miejsca, takie jak baraki, krematorium oraz wystawę historyczną “Więźniowie Majdanka” w baraku 62 przywołującą pamięć o więźniach obozu – ofiarach nazistowskiej polityki prześladowań i eksterminacji. Na ekspozycji, oprócz wielu eksponatów i dokumentów, znalazły się relacje byłych więźniów Majdanka, które pozwoliły nam zobaczyć prawdę o ludzkim cierpieniu i heroizmie. Spotkanie to stanowiło nie tylko lekcję historii, ale i okazję do przemyśleń nad wartościami takimi jak tolerancja, szacunek dla drugiego człowieka i pokój. Drugim punktem wyjazdu był spacer śladami Antoniny Grygowej. Warto przybliżyć postać, nie do końca znanej cichej bohaterki naszego regionu. Była patriotką i działaczką społeczną, właścicielką znanej lubelskiej piekarni, którą prowadziła z mężem Franciszkiem i córkami: Zofią, Hanką i Wandą. Od początku II wojny światowej bezinteresownie angażowała się w pomoc osadzonym w obozach i więzieniach. Oprócz wsparcia, jakim otaczała uwięzionych, niosła pomoc Żydom: udało jej się ocalić i otoczyć opieką Lusię Hufnagel i Czesię Mamet, a także przez sześć miesięcy ukrywać niemowlę urodzone przez więźniarkę Zamku Lubelskiego, p. Dornatową. Jak wspominała Antoninę Grygową jej córka Zofia: „udzielała pomocy nie tylko tym, którzy o nią prosili, ale wychodziła naprzeciw, wyszukując tych, którym jej serce i dłoń szczodra mogła być w danej chwili potrzebna.” Zasięg jej działalności obejmował nie tylko Lublin, ale też obozy koncentracyjne i jenieckie w Rzeszy. To od niej wzięci do niewoli otrzymywali oprócz paczek z żywnością i lekami listy ze słowami wsparcia i pociechy. Do paczek kierowanych do obozu zwykle do swojego imienia dopisywała nazwisko więźnia, dlatego nie znali oni jej osobiście i nazywali „Ciotka Antoniną” lub „Mateczką”. Ci, którzy wiedzieli, kto im pomaga, po wojnie wracali do Lublina, aby jej podziękować za dobre słowo, za paczki, za to, że będąc w obozie, mieli świadomość, że ktoś o nich myśli. Jej działalność uczczono nadaniem jednej z ulic miasta jej imienia. Mamy nadzieję, że ta wycieczka pozostawi trwały ślad w sercach i umysłach naszych uczniów.

Iwona Palczewska

Kontynuując przeglądanie wyrażasz zgodą na uzywanie przez nas plików cookies. Polityka prywatności

The cookie settings on this website are set to "allow cookies" to give you the best browsing experience possible. If you continue to use this website without changing your cookie settings or you click "Accept" below then you are consenting to this.

Close